Przedpokój łączony z salonem
Jeśli chcemy połączyć przyjemne z pożytecznym i nie marnować bezsensownie przestrzeni we własnym domu, można stworzyć salon z przedpokojem jako jedno. To rozwiązanie się sprawdza, jeśli ważny jest urok miejsca – pierwsze wrażenie decyduje o całości. Każde z pomieszczeń musi być wyodrębnione, jednak całościowo będą się one komponować. Pomoże to zabezpieczyć przed zbędną, nieużytkowaną przestrzenią ziejącą chłodem i niepotrzebnością. Przedpokój może być małym korytarzykiem, który będzie posiadał odrębną posadzkę i wieszaki oraz lustro na ścianach, które będą z kolei identyczne w całym, połączonym pomieszczeniu. Takie rozwiązanie pomoże także powiększyć salon (w tym optycznie), który stanowi najbardziej reprezentacyjne miejsce. Zróżnicowanie podłogi związane jest z faktem, że do przedpokoju często nanosi się piach, błoto, śnieg, więc musi być ona odporniejsza od delikatnych parkietów salonowych. Połączenie obu pomieszczeń może także wywołać inny efekt – będzie metaforycznie przekazywało o otwartości na przybyłych. Wystarczy zrobić kilka kroków, by znaleźć się na wygodnej kanapie, włączyć telewizor, porozmawiać z domownikami, napić się kawy. Okna w salonie rozświetlą oba pokoje. Do tej pory przedpokój był „niczyi”, należało wyjść z niego jak najszybciej. Przestrzeń między innymi pomieszczeniami nie potrzebowała okien, a za to dobrego oświetlenia. Po połączeniu z salonem, najważniejszym miejscem w domu, również on nabrał pewnej ważności. Stąd po wejściu do domu można zobaczyć najbliższych. Od razu można też pochwalić się przed gośćmi pięknym otoczeniem.